wydarzyło się coś ciekawego?

Poinformuj nas o tym

Pijana ciotka leżała z niemowlęciem na jezdni

Miała około 3 promili alkoholu

  • 12 stycznia 2022
  • Patrycja

Zdjęcie: Zdjęcie poglądowe

Czymś nie do pomyślenia jest zajmowanie się kilkumiesięcznym dzieckiem, będąc pod wpływem alkoholu. A jeszcze bardziej nie do pomyślenia jest to, kiedy zajmując się dzieckiem, będąc pijanym do nieprzytomności, kładzie się z nim na jezdni. Taki widok zauważył pewien mężczyzna, który wysiadł z taksówki. Od razu zadzwonił po policję, która udała się na ul. Jałtańską. Tam zastali nietrzeźwą kobietę z 5-miesięcznym chłopcem. Okazało się, że jest to ciocia malucha. Dalej było tylko gorzej... 

Bez czapki z pijaną ciotką 

Kilka minut po 23:00 policjanci dostali wezwanie na ul. Jałtańską na warszawskim Wilanowie, gdzie mieli na nich czekać zgłaszający, którzy zauważyli pijaną kobietę z dzieckiem. Zastali ją leżącą na drodze, z maluchem na jej brzuchu. Kiedy policja przyjechała na miejsce, kobieta powoli podnosiła się z jezdni, z trudem utrzymując równowagę. Czuć było od niej silną woń alkoholu. Obok kobiety stało trzech mężczyzn, w tym 39-letni świadek, który wezwał policję. Zeznał on, że po tym, jak wysiadł z taksówki, usłyszał płacz dziecka. Zlokalizował je po dłuższej chwili - chłopiec leżał na brzuchu kobiety, która z kolei leżała na jezdni. Wózek dziecka znajdował się na skraju ulicy, tuż przy chodniku, około 10 metrów od kobiety. Z kobietą nie było kontaktu, więc mężczyzna gotów był wykonać reanimację, myśląc, że zasłabła. Podniósł dziecko i sprawdził jej funkcje życiowe - oddech kobiety powiedział mu jednak wszystko, stąd wezwanie policjantów. 


Po wstępnych ustaleniach na miejsce wezwano załogę pogotowia ratunkowego. Ratownicy zbadali dziecko i kobietę, określając ich stan jako niezagrażający życiu i zdrowiu. Na ciele dziecka nie ujawniono żadnych śladów przemocy. Kontakt z kobietą był prawie niemożliwy - bełkotała w języku ukraińskim, nie umiała odpowiedzieć na pytania. Nie miała przy sobie dokumentu i była cała ubrudzona błotem. W pewnym momencie zadzwonił jej telefon, którego nie umiała odebrać. Zrobili to policjanci. Okazało się, że dzwoni zaniepokojona matka dziecka, która od dwóch godzin próbowała dodzwonić się do siostry partnera. Policjanci polecili jej przyjść na miejsce i zaopiekować się dzieckiem. 31-letnia kobieta i jej 34-letni partner pojawili się na miejscu, ale okazało się, że i oni nie są trzeźwi. Kobieta miała około promila alkoholu w organizmie, a jej partner pół promila więcej. Najbardziej pijana była jednak ciotka, która miała... prawie 3 promile alkoholu w organizmie. 

Oświadczyli, że alkohol pili razem, ale że było to zaledwie pół litra wódki na pięć osób. Ciotka oświadczyła w pewnym momencie, że chce iść z maluchem na spacer, ale ponieważ nie wracała dłuższy czas, rodzice chłopczyka zaczęli się niepokoić. Nie odbierała również telefonu. 

Opiekunowie dziecka powiedzieli, że nie mają nikogo trzeźwego, bliskiego, kto mógłby teraz zająć się ich dzieckiem, dlatego trafiło ono do Interwencyjnego Ośrodka Preadopcyjnego. Ciotka dziecka została przewieziona do policyjnego aresztu, gdzie, po wytrzeźwieniu, usłyszała zarzuty popełnienia przestępstwa, za którą to grozi jej 5 lat pozbawienia wolności. Całej sprawie przyjrzy się również sąd rodzinny.




Ocena artykułu:


Dodaj komentarz

Przepisz kod